PIERWSZE SPOTKANIE NIANI Z MALUSZKIEM I RODZICAMI

Okiem Niani

Pierwsze spotkanie niani z dzieckiem i jego rodzicami to najlepszy czas na ustalenie wzajemnych oczekiwań i poznanie nowego maluszka. Niania Dorota opowiada o tym, na co zwraca uwagę podczas tej wizyty i dlaczego jest ona tak ważna zdaniem doświadczonej opiekunki.

Przed spotkaniem

Zanim dojdzie do pierwszej wizyty u nowej rodziny, staram się dowiedzieć jak najwięcej o dziecku. Poznaję jego imię, wiek i zasięgam informacji o ewentualnym rodzeństwie maluszka. Dzięki temu łatwiej przekonać do siebie nowopoznanego podopiecznego, który staje się wtedy bardziej ufny.

Pierwsze koty za płoty

Wizyta przeważnie trwa od pół godziny do godziny. Towarzyszy jej zwykle stres rodziców, których drżące ręce i głosy zdradzają przejęcie całą sytuacją. Z moich obserwacji wynika, że to tatusiowie przyjmują postawę wojowników strzegących swojego stada. Oni narzucają tok rozmowy i zadają większość pytań. Te dotyczą dosłownie wszystkiego, np. jak zareagowałabym w przypadku zadławienia się malucha, ugryzienia go przez psa, użądlenia przez pszczołę, skręcenia kończyny czy upadku. Na szczęście, z uwagi na mój wiek, doświadczenie oraz przebyte kursy, nigdy nie miałam problemów z odpowiedzią. Jeśli zaś chodzi o mamy, to są zwykle wyciszone, wystraszone i tuląc swoje dziecko przyjmują postawę obserwatorek sprawdzających jak maluch reaguje na moje gesty, słowa i propozycje wspólnych zabaw. Kiedy dziecko zdecyduje się już w nich uczestniczyć, atmosfera staje się dużo spokojniejsza.

Kontakt z maluszkiem

Dziecko jest lepszym obserwatorem niż niejeden dorosły. Musimy pamiętać, że pierwsze spotkanie kreuje nasz obraz w głowie malca. Pozostaje tam na długo - nawet jeśli już nigdy nie odwiedzi się danej rodziny. Dlatego tak ważne jest wywołanie dobrego wrażenia. Przełoży się ono na radość i ciekawość względem obcych osób lub smutek, rozczarowanie i obawę. Przychodząc do malucha stawiam go więc na pierwszym miejscu. Przyjmuję jego pozycję, nazwaną przeze mnie parterową, polegającą na przyklęknięciu lub siadzie na podłodze. Chodzi o to, by mieć twarz na wysokości wzroku dziecka, które może wówczas swobodnie obserwować swojego nowego gościa. Kiedy już się ze mną oswoi oglądamy razem pokój, zabawki i książeczki. Właśnie w takiej atmosferze przeprowadzam rozmowę z rodzicami. Zawsze proszę ich, aby oboje uczestniczyli w naszym pierwszym spotkaniu. To daje mi możliwość ocenienia wzajemnych relacji i zależności między dzieckiem a rodzicami i dopasowania się do sytuacji.

Nowoczesne metody rodziców

Ostatnio informuję rodziców, że nie mam nic przeciwko kamerom zainstalowanym w domu. To coraz popularniejsza metoda sprawdzania kompetencji współczesnych niań, dzięki której rodzice mają pewność, że zostawili swoje dziecko w dobrych rękach. Z sympatią wspominam rodzinę, która przez rok trzymała w tajemnicy informację o zainstalowanych w domu kamerach. Zastanawiało mnie, czemu nie dzwonią w ciągu dnia, jak robi to większość rodziców? Po powrocie do domu, nie pytali, jak minął dzień - to ja mówiłam jak go spędziliśmy i jakie postępy zrobił maluch. Potrzebowali roku, aby mi zaufać, toteż gdy powiedzieli mi o kamerach, zapytałam żartobliwie czy zainstalowali je też w toalecie. Nie było to złośliwością z mojej strony - po prostu często z niej wspólnie korzystaliśmy, zwłaszcza przy nauce tzw. “pieluszko precz”. Gdy kończyłam pracę u tej rodziny, zadowolona para powiedziała mi, że wykorzysta te, ich zdaniem, cenne nagrania do wychowania następnych pokoleń.

Pierwsza wizyta w domu malucha jest bardzo ważna. Przychodząc do niego musimy pamiętać, że dzieci instynktownie wyczuwają emocje dorosłych. Właśnie dlatego uważam, że w takie spotkanie trzeba włożyć maksimum radości, uśmiechu, ciepła i spokoju. Dzięki temu nasz nowy podopieczny będzie pozytywnie wspominał tę chwilę, a jego rodzice zyskają spokój.
 

Niania Dorota


wróć do listy porad