23.09.2019

NOWE TECHNOLOGIE W PRACY NIANI

Okiem Niani


Postęp technologiczny sprawił, że rodzice chętnie wręczają dzieciom tablety i inne urządzenia atrakcyjne dla maluchów. To nie grzech, jednak nadużywanie tych metod nie będzie dobre dla rozwoju naszej pociechy. Właśnie dlatego w pracy niani nie ma miejsca na przesiadywanie przed urządzeniami elektronicznymi. W jaki sposób bawię się z nowoczesnymi dziećmi?

Odtwarzacz muzyki niezbędny w pracy

Prawdziwa telewizja, tablety, komórki i komputery w mojej pracy nie istnieją. Jedynymi sprzętami elektronicznymi, po które chętnie sięgam podczas zabaw z dziećmi są odtwarzacze muzyki. Przyjemne melodie grają w tle przez cały czas, który poświęcam na opiekę nad dzieckiem. Jej natężenie zależy od pory dnia i aktualnych zajęć, z kolei rodzaj staram się dobierać do wieku malucha. Ten powinien mieć jednak szansę wysłuchania wielu stylów muzycznych, bo jego reakcje są wówczas zróżnicowane i doskonale pokazują, co dzieciom gra w duszach. 

Co zamiast laptopa?

Zgadzam się ze zwolennikami czytania dzieciom i również twierdzę, że to rozwija ich wyobraźnię i kreatywność. Poza tym uwielbiam snuć długie, ciekawe opowieści, rysować razem z maluchami, śpiewać i wygłupić się - one to uwielbiają! Czasami rodzice proszą, abym pozwoliła dziecku obejrzeć bajkę, ale ja staram się tak zorganizować nasz czas, by zapomniało ono o telewizorze. Poza tym prawdziwe urządzenia można zastępować tymi zabawkowymi, które znajdują się w pokojach większości maluchów. Te chętnie wykorzystuję w pracy, bo nie niszczą słuchu i wzroku, a są pomocne w rozwijaniu umiejętności logicznego myślenia.

Technologia a rozwój dziecka

Jakiś czas temu pracowałam u młodych rodziców, którzy byli bardzo szczęśliwi, że ich roczna córka umie obsługiwać komórkę i tablet. Sama potrafi włączać te urządzenia i wyszukiwać w nich swoje ulubione piosenki. Podczas jednej z moich pierwszych wizyt poinformowali mnie, że liczne zabezpieczenia zapobiegną uruchomieniu treści nieodpowiednich dla dziecka, więc spokojnie mogę pozwalać mu na bawienie się urządzeniami. Poprosiłam ich jednak, by chowali tablet, bo przy mnie mała nie będzie z niego korzystać - inaczej zagospodarujemy nasz wspólny czas. Obserwacje skłoniły mnie do zwrócenia rodzicom uwagi, że dziecko nie mówi zbyt wiele, a mimo to jest nadpobudliwe. Sygnalizowałam, że może to mieć związek z używaniem tego rodzaju urządzeń, bowiem gdy tylko zostawałyśmy same, mała zapominała o tablecie. Nie nudziła się i nie szukała go, jak mówili wcześniej rodzice. Bawiłyśmy się świetnie: budowałyśmy domki z klocków, woziłyśmy lalę, karmiłyśmy misie, oglądałyśmy książeczki, słuchałyśmy piosenek i uczyłyśmy się pląsów. Chodziłyśmy na spacery, podczas których karmiłyśmy ptaszki, a wszystko to owocowało spokojnym snem. Sytuacja zmieniała się diametralnie, gdy tylko rodzice pojawiali się w progu domu. Mała natychmiast zaczynała krzyczeć, domagając się tabletu i komórki. Powtarzało się to każdego dnia. Pytałam rodziców, jak spędzają czas z dzieckiem po powrocie do domu? Czy mała jest spokojna, czy dobrze śpi? Tata przyznał wtedy, że ich pociecha nie należy do spokojnych i grzecznych, a sposobem rodziców na jej wyciszenie jest wręczenie małej tabletu. Mama z kolei zauważyła, że noce są niespokojne, ale to jeszcze małe dziecko i ma prawo się budzić. Wydawało się im, że zachowanie ich córki jest całkowicie normalne. Ja koncentruję się na dziecku, dlatego poprosiłam rodziców, aby zainstalowali kamerkę i obejrzeli wieczorem, jak córka bawi się pod ich nieobecność. Dowiedzieli się wtedy, jaka jest spokojna, uśmiechnięta i radosna. Dopiero po obejrzeniu filmu dotarło do nich, że do tej pory robili krzywdę własnemu dziecku.

Zaproponowałam im także zapisanie małej na basen czy rytmikę, by wykorzystać jej energię. Moim zdaniem lepiej było wyładować ją z pożytkiem dla rozwoju dziewczynki niż wyciszać tabletem. To historia, która ma przestrzec wszystkich młodych rodziców. Postęp technologiczny jest cudowny, o ile używamy go z rozsądkiem i nie krzywdzimy za jego sprawą własnych dzieci. Dziękuję tym rodzicom, którzy słuchają rad innych.

 

Niania Dorota




wróć do listy porad