23.04.2018

Częste pytania o prawidłowy rozwój mowy u dziecka

Okiem Niani


 

Mimo mnogości podręczników i poradników rodzice są niestrudzeni w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie jak dbać o prawidłowy rozwój mowy własnego dziecka. Martwią się o ich mowę,  ponieważ bardzo często porównują rozwój własnego dziecka z rozwojem z rozwojem innych dzieci.

 

Zawsze powtarzam „nie dajmy się zwariować”. Każde dziecko ma indywidualny rytm.

Jedno mówi płynnie mając rok, inne mając 2,5 roku a jeszcze inne mając 3 lata.

 

Przykładem jest moja  własna córka, która zaczęła mówić mając 3 lata. Była najspokojniejszym z trójki naszych dzieci i najbardziej wrażliwym. Dwójka mówiła pięknie przed osiągnięciem roku. Wiedziałam więc, że i nasza królewna zacznie mówić. Wysyłano mnie do specjalistów logopedów, jednak ja słuchałam własnego serca a przede wszystkim dziecka.

Pobudzałam odpowiednie partie mózgu odpowiedzialne za rozwój mowy poprzez ćwiczenia w których uczestniczyła cała rodzina. To przecież świetna zabawa dla wszystkich.

Pomocne są w tym piłeczki z twardymi wypustkami, woreczki z piaskiem i wiele innych przedmiotów kulanych w dłoniach maluchów, przekładanych wokół siebie, popularne kalejdoskopy. Wszystkie z tych zabawek są bardzo przydatne i służą rozwojowi mowy.

Przykładowe zabawki, z których często korzystam znajdziecie tutaj: https://www.dobrezabawki.com/kategoria/umiejetnosci/uczye-sie-mowic

 

Mowa jest indywidualnym procesem rozwoju dziecka.

 

Każde dziecko przechodzi rozwój mowy w sposób tylko sobie obrany. Ja osobiście nigdy nie słuchałam bezwzglednie lekarzy, którzy często zbyt wcześnie wysyłają nas do specjalistów bo uważają, że 2-latek musi już mówić i to jeszcze mówić poprawnie.

Przede wszystkim słuchajmy naszego szkraba. Mówmy poprawnie do malucha. Nie zmiękczajmy wyrazów. Ale też, nie poprawiajmy notorycznie słów źle wypowiadanych przez dziecko aby nie zniechęcić malucha . Bawmy się słowami od dnia zjawienia się maleńkiej istoty wśród naszej rodziny np. gdy coś nie smakuje mówmy ble, gdy smakuje mniam itp..

 

Wprowadźmy zabawy językiem typu wystawianie języka (co większość babć niesłusznie uważa za niegrzeczne zachowanie), kłapanie językiem, oblizywanie ust, wypychanie policzków językiem itp..

Takie zabawy są pomocne i niezmiernie ważne w rozwoju mowy dziecka.

 

Pracowałam z dziećmi, które długo mówiły tzw. swoim językiem. Nie wnikam skąd to się bierze, ale gdy znam znaczenie słowa jakie wypowiada dziecko np. „tumta” (jest to piłka) podaję maluchowi piłkę mówiąc i jednocześnie zwracając jego uwagę na kolor, wielkość piłki np. „fajne ma kolory ta piłka” „jaka mała (duża, ciężka) jest ta piłka”.

Podkreślam nieco głośniej wyraz piłka aby utrwalić dźwięk słowa a z czasem maluch powie zamiast tumta- piłka. W rozwoju mowy najważniejsza jest nasza cierpliwość. Dajmy czas własnym dzieciom.

 

Większość z moich rodziców zakłada zeszyty – pamiętniki i zapisuje w nich śmieszne słowa swoich dzieci (ja też tak robiłam) aby po latach z uśmiechem, miło wspomnieć ten jakże trudny czas i okres rozwoju mowy własnych dzieci.

 

I te wspomnienia – widziane z perspektywy – są najpiękniejsze.

 




wróć do listy porad